Koncentracja- EDP (woda perfumowana)
Trwałość- 4 godziny na skórze i zapach znika całkowicie.
Projekcja- słabiutka, żadnego efektu chmury wokół, całkowicie bliskoskórne perfumy.
Ogon- żaden, brak. Nie zaintrygujesz otoczenia.
Ewolucja zapachu- kompozycja otwiera się uderzeniem cytrusów, bergamotki i cytryny. Niestety te orzeźwiające nuty bardzo szybko się ulatniają. Zapach robi się wtedy trochę cięższy, wybrzmiewa lawenda, przyjemne czyste piżmo i mech. I tak w sumie do samego końca.
Sama nazwa perfum przywodzi na myśl, że będzie to zbroja zapachowa dla mężczyzny. W pewnym sensie może i tak jest bo cała kompozycja jest przyjemna, nowoczesna, męska i bezpieczna. Tylko tu nasuwa się pytanie. Co z tego, jeżeli ta zbroja znika w krótkim czasie po jej założeniu?
Czy polecam?- szczerze, kupując ten flakon spodziewałem się czegoś więcej. Zapach generyczny i w swojej kategorii przegrywa z wieloma innymi, lepszymi perfumami. Nie polecam.
Pora roku- wiosna/lato.
