Mały flakon, potężne wnętrze. Recenzja Armaf Club De Nuit Precieux I

img 20260913 203824

Koncentracja- ekstrakt perfum.

Trwałość- dobre 10 godzin siedzi na mojej skórze.

Projekcja- pierwsze 4 godziny projekcja jest potężna, zapach wypełnia całe pomieszczenie i tworzy gęstą, luksusową aurę wokół użytkownika. Z czasem cichnie, ale nadal jest dość wyczuwalna.

Ogon- ciągnie się na kilka metrów i zostaje na długo po Tobie.

Podobieństwo- Creed Aventus oraz Creed Aventus Absolu.

Ewolucja zapachu- początek to uderzenie soczystego ananasa, bergamotki oraz gruszki. Jest to zapach mega przyjemny i gładki. Owoce podbite są ostrością czarnego i różowego pieprzu. Na prawdę świetny miks. A najlepsze jest to, że w tle przebija się gdzieś nuta karmelu. W sercu zapachu dominuje abmroksan oraz jaśmin, kompozycja jest bardziej wygłodzona ale nie traci przez to na swojej wartości, nadal jest luksusowa i wyrafinowana. Baza jest wyjątkowo zmysłowa i głęboka, niezwykle bogata, połączenie mchu, ambroksanu oraz bursztynu, zapach staje się też lekko dymny, skórzano-ambrowy. Jest turbo magnetyczny. Mistrzowskie perfumy, na najwyższym poziomie.

Kiedy kupowałem ten flakon miałem duże oczekiwania. Mając kilka klonów legendarnego Aventusa szukałem wersji idealnej (mając oczywiście oryginalny flakon). No i tu chyba znalazłem. Chociaż Precieux I nazwałbym „Aventusem na sterydach”. Jak pachnie Aventus Absolu nie mam pojęcia, nie wąchałem nigdy a więc nie będę wymyślał nie wiadomo czego. Precieux I to bardziej krzykliwy i owocowy brat Aventusa. Klasyczny Creed to jednak legenda, ale nie o nim dziś. W pachnidle od Armaf wszystko gra, wszystko jest idealnie zbalansowane. Zapach jest wyrafinowany, kompozycja bogata, parametry niesamowicie dobre. Zdecydowanie mój numer 1 wśród arabskich zapachów. Trzyma się na mojej skórze jak polityk koryta.

Czy polecam?- nie każdy lubi Aventusowe DNA, jednak sądzę, że dzięki tym perfumom dużo osób mogłoby zmienić zdanie. Zapach jak najbardziej godny polecenia. Myślę, że dla dojrzałego mężczyzny.

Pora roku- według mnie perfumy uniwersalne, sprawdzą się w każdej sytuacji. Może nie na upały.

Drogi czytelniku mojego bloga, jeżeli już tu jesteś, zostaw jakiś ślad po sobie. Komentarz lub subskrypcję. Na zachętę mała niespodzianka, dla pierwszych trzech osób które w wybrany przez siebie sposób dadzą znać o swojej obecności przygotowałem próbki perfum. Pierwsza osoba otrzyma pięć próbek, druga cztery a trzecia trzy próbki. Pozdrawiam i wpadajcie częściej 🙂

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *